Pięć książek, które wracają do mnie w pracy z grupą
Subiektywna lista pozycji, do których wracam regularnie, gdy przygotowuję warsztat, projekt społeczny albo superwizję grupową.
Subiektywna lista pozycji, do których wracam regularnie, gdy przygotowuję warsztat, projekt społeczny albo superwizję grupową.
Krótkie zdanie brytyjskiego autora, które przepuszczam przez głowę za każdym razem, gdy do gabinetu trafia ktoś, kto „jest już za stary, żeby zaczynać”.
Jedno zdanie amerykańskiej terapeutki rodzinnej, które wraca do mnie raz w tygodniu w gabinecie.
Krótkie ćwiczenie pisemne, które pomaga zauważyć, na czym faktycznie stoisz. Piętnaście minut, kartka i długopis.
Pięć zwrotów, które warto wpleść w codzienność dziecka — i pięć, których warto unikać.
Ćwiczenie na 30 sekund, którego można nauczyć kogoś przez telefon. Co warto wiedzieć, zanim się je poleci bliskim.
O różnicy między spokojem a wycofaniem — i o tym, dlaczego ta różnica bywa myląca w pracy z trudnymi emocjami.
Język gabinetu nie jest neutralny — opisuje relację. Krótka refleksja o słowach, których staram się unikać.
Co najczęściej zostaje z procesu terapeutycznego — i czego nie da się ująć w protokoły.
Co znaczy w praktyce „obowiązuje mnie tajemnica zawodowa” — i dlaczego superwizja nie kłóci się z poufnością.