Ludzie często przychodzą do gabinetu z prośbą o spokój. „Chciałbym przestać czuć tyle.” „Marzy mi się, żeby było ciszej w głowie.” „Nie chcę już reagować na wszystko.” Rozumiem. Życie potrafi być męczące do bólu, a ulga wydaje się największą wartością, jaka pozostała.
I jest w tym pewna pułapka, którą warto opisać.
Bo jest spokój — i jest wycofanie. I bardzo łatwo je pomylić.
Spis treści
Spokój
To stan, w którym można nadal czuć, ale to czucie nie zmiata. Słyszysz, co dzieje się w środku, ale nie musisz natychmiast tego rozwiązywać. Reagujesz, ale z odległości — masz ułamek sekundy, w którym wybierasz, czy i jak. Jesteś obecny w sobie, w drugim człowieku, w sytuacji. Spokój jest aktywny, choć nie jest głośny.
Wycofanie
Wygląda z zewnątrz podobnie. Mniej reakcji, mniej emocji, mniej widzialnych. Ale to nie jest obecność z odległości — to nieobecność. Otępienie. Dystans, który chroni przed bólem, ale jednocześnie odcina od reszty życia. Tłem wycofania nie jest cisza, tylko gęsta, pełna szumu pustka — w której nie da się usłyszeć ani siebie, ani innych.
Pułapka prośby „chcę być spokojny”
Wiele osób, które tak przychodzi, w gruncie rzeczy ma na myśli „chcę przestać czuć”. To zrozumiałe. Ale jeśli się pod tym ułoży, jeśli się to wyleży kilkoma tabletkami albo wieloletnim odsunięciem od relacji — okaże się, że to, co miało dać spokój, dało pustkę. Mniej bólu, ale też mniej życia.
Praca w gabinecie idzie często w drugą stronę: zamiast usuwać emocje, próbujemy je znieść. Wytrzymać. Zatrzymać przy nich na tyle długo, żeby zobaczyć, co one chcą powiedzieć. To bywa nieprzyjemne. Czasem trudne. Ale to droga ku spokojowi — temu pierwszemu, aktywnemu, obecnemu. Nie ku pustce.
Jak rozpoznać różnicę u siebie
Jest kilka pytań, które warto sobie czasem zadać:
- Czy gdy zwalniasz tempo, robi ci się lżej, czy ciężej?
- Czy czujesz, że nadal masz dostęp do radości, ciekawości, czułości — a tylko ich nie używasz w nadmiarze?
- Czy bliscy widzą, że jesteś — czy raczej, że cię nie ma?
- Czy gdy ktoś prosi o pomoc, w środku coś drgnie — czy raczej cisza?
Spokój zostawia miejsce na życie. Wycofanie wypełnia je sobą.
